|
Strażak po prostu zemdlał, Pięć osób rannych |
|
|
|
03.07.2010. |
|
Wypadek, do którego doszło godzinę temu w Marcinowicach, był tak straszny, że strażak, który uczestniczył w akacji, zemdlał. Dziś około godziny 13.00 zderzyły się ze sobą czołowo dwa samochody osobowe. Samochody zostały po prostu zgniecione, z tak wielką siłą rozpędu uderzyły w siebie. W zdarzeniu obrażenia odniosło pięć osób. Dwie spośród nich są w bardzo złym stanie. Reszta odniosła liczne obrażenia. Wszystkie świdnickie pogotowie przewiozło na Oddział Ratunkowy na Latawcu. Jak mówi dyrektor pogotowia Zbigniew Kołodziejczyk, w akcji ratunkowej uczestniczyły trzy karetki. Pomocy udzielono też strażakowi Ochotniczej Straży Pożarnej, który stracił przytomność na widok tragedii. – To była jatka – powiedział nam naoczny świadek akcji ratunkowej. Droga w kierunku Wrocławia jest zablokowana. Straż przygotowała objazd przez Kątki.
|
|
|
|
Wszelkie prawa zastrzeżone (łącznie z tłumaczeniem na języki obce).
Żaden fragment nie może być: wykorzystany w jakiejkolwiek formie - fotokopii, mikrofilmu,
czy innych reprodukcji; przekładany na język mechaniczny lub pisemny, bez zgody wydawcy.