Gorąco było dziś podczas sesji Rady Miejskiej Jaworzyny, na której zjawili się kibice i piłkarze tutejszego Miejskiego Klubu Sportowego. Przyszli, bo chcieli wyjaśnień na temat sytuacji w klubie i tego, co spowodowało oddanie walkowerem ostatniego meczu seniorów i juniorów. Niestety, na sesję nie przyszedł prezes klubu Waldemar Cichocki. W imieniu zarządu tłumaczył się pozostawiony sam sobie na placu boju wiceprezes i radny Jaworzyny Paweł Sołtys. Piłkarze MKS zapowiedzieli, że w geście protestu przeciwko Zarządowi klubu nie wyjdą na boisko na ostatnie mecze. – Prezesów od kilku dni nie widziano na stadionie. Boją się spojrzeć w twarz kibicom i piłkarzom? Ustaliliśmy z chłopakami, że nie zagramy ostatniego meczu. To będzie nasz protest przeciwko obecnemu zarządowi, powiedział piłkarz Karoliny i jeden z jej najlepszych strzelców Mateusz Ptak. - Zarząd ma dwa wyjścia. Albo odejść skompromitowany, albo odejść z honorem - mówił po dwugodzinnej dyskusji Artur Nazimek, przewodniczący Rady Miejskiej Jaworzyny. Więcej o sytuacji w bieżącym i kolejnym numerze Tygodnika Świdnickiego.
Kibice podczas dzisiejszej sesji Rady Miejskiej. Wiceprezes klubu tłumaczył, że mecz odwołano, bo nie było środków na zapewnienie bezpieczeństwa. Nie umiał powiedzieć, dlaczego nie zastosowano innych rozwiązań, np. zmiany terminu
ZOBACZ WIĘCEJ ZDJĘĆ
Burmistrz Jaworzyny Grzegorz Grzegorzewicz mówił rozgoryczony. - Położyliście ten mecz
Na sali spotkały się dwie generacje kibiców. Obie tak samo wściekłe na Zarząd MKS
Kibice brawami nagradzali słowa szefów gminy
Przewodnicząca Komisji Rewizyjnej odczytuje protokół stwierdzający nieprawidłowości w klubie