|
Piłkarze Polonii/Sparty Świdnica nie wyszli dziś po południu na trening, przed jutrzejszym meczem z Pogonią Świebodzin. Mało tego, podjęli decyzję o strajku i poinformowali zarząd klubu, że cała drużyna nie jedzie na mecz. Powodem strajku są nieuregulowane kwestie finansowe. - Nigdy nie podejrzewałem, że do tego dojdzie, chociaż już raz w okresie przygotowawczym drużyna chciała zastrajkować. To wszystko jednak narastało od momentu, kiedy w grudniu część zawodników otrzymała całe wynagrodzenie, a część tylko pięćdziesiąt procent – mówi trener Jarosław Solarz. - Teraz znowu powstały zaległości. Decyzję o strajku podjęli piłkarze spoza Świdnicy i niektórzy z miejscowych., Pozostali zawodnicy chcąc okazać się solidarni i aby nie być posądzeni o to, że są inaczej traktowani, a więc mają wypłacane pieniądze – bo takie głosy też w szatni padały, postanowili również nie jechać na mecz. Nie przyniosły żadnego rezultatu rozmowy z zarządem klubu. – Tłumaczyłem piłkarzom, że sponsor, który obiecał pieniądze na wypłaty, poprosił o zwłokę w przekazaniu tych środków. Tłumaczyłem zawodnikom, że w czerwcu mamy otrzymać z miasta kolejną transzę pieniędzy, które pozwolą na finansowe zakończenie sezonu i wypłatę wszystkich zaległych płac i diet. Szkoda, że piłkarze nie wzięli pod uwagę, że mają już wypłacone należne stypendia. A zaległości ma kilku piłkarzy. Termin kolejnej wypłaty to 15 czerwca. Zdarzało się już, że mieliśmy zatory finansowe, ale potem jakoś to wszystko regulowaliśmy. Do końca rundy pozostało trzy mecze. Nie można było zakończyć tego wszystkiego honorowo? Tm bardziej, że po przelaniu pieniędzy przez miasto, do 30 czerwca, zaległości razem z bieżącymi pensjami zostałyby wypłacone – mówi prezes Romuald Górski. Stanowisko zarządu klubu jest jednoznaczne. – Nikt nie będzie nas szantażował. Jeżeli zespół podjął decyzję, że nie jedzie na mecz do Świebodzina, to nie zagra już do końca sezonu żadnego meczu tym składem. Nie ma o tym mowy, chociaż nie wiemy jeszcze, jaką podejmiemy decyzję odnośnie jutrzejszego meczu – dodaje wiceprezes Wojciech Olszewski. – Być może oddamy mecz walkowerem, być może do końca sezonu będziemy grać juniorami.
|