|
Pomóżmy Jej znaleźć świadków wypadku |
|
|
|
02.03.2010. |
|
Jej syn został potrącony przez samochód, gdy wychodził w nocy z działek. Był ze znajomymi na imprezie. Uderzyła go Toyota. Kierowca wiózł go na masce kilkadziesiąt metrów. Siła uderzenia była tak duża, że na samochodzie sprawcy został mózg chłopaka. Świdniczanka Ewa Magierowska straciła jedynego syna 10 kwietnia zeszłego roku. Dziś walczy o to, by uznano, że do wypadku nie doszło z winy Jej syna Mariusza. Niestety, takie są ustalenia biegłego, który badał miejsce zdarzenia. Uznał on, że do wypadku doszło na terenie niezabudowanym. Na tej podstawie i prokurator, i sądu umorzyły postępowanie wobec sprawcy wypadku. Tymczasem Ewa Magierowska uważa, że w trakcie prowadzenia postępowania doszło do pomyłki. Więcej w Tygodniku Świdnickim Jeżeli byłeś świadkiem wypadku 10 kwietnia około 1.45 w nocy, podczas którego Toyota Avenis potrąciła młodego mężczyznę na drodze do Świdnicy z Dzierżoniowa od strony Boleścina, daj znać. Według zeznań świadków w tym czasie drogą przejeżdżały samochody. Może wypadek widział któryś z mieszkańców. Dla matki zabitego Mariusza jest to ważne. Dzięki temu może udowodnić swoje ustalenia, że to kierowca jechał za szybko i zbił syna na obszarze zabudowanym. Skontaktuj się z redakcją Tygodnika.
|
|
|
|
Wszelkie prawa zastrzeżone (łącznie z tłumaczeniem na języki obce).
Żaden fragment nie może być: wykorzystany w jakiejkolwiek formie - fotokopii, mikrofilmu,
czy innych reprodukcji; przekładany na język mechaniczny lub pisemny, bez zgody wydawcy.