. .

TEMAT TYGODNIA

- Czy ta bomba była dla prokuratora?

- Radni składają oświadczenia majątkowe

więcej >>

MIASTO


Interpelacje radnych w sprawie pogotowia

więcej >>

SPORT


Kolarze w Świdnicy

więcej >>

SPORT


Serwis Sportowy

więcej >>

FOTORELACJE


"Bolko Blues Days"

więcej >>

FOTORELACJE


Dzień Strażaka

więcej >>

FOTORELACJE


Matury

więcej >>

FOTORELACJE


Mokrzeszów

więcej >>

FOTORELACJE


"Szlakiem Grodów Piastowskich"

więcej >>

FOTORELACJE


Uroczystości zakończenia
II Wojny Światowej

więcej >>

ARCHIWUM


Chcesz przeczytać archiwalne artykuły ze strony internetowej? Zapraszamy!

więcej >>

ARCHIWUM FOTORELACJI


Chcesz zobaczyć archiwalne fotorelacje? Zapraszamy!

więcej >>

INTERWENCJE


Masz problem?
Sąsiad jest zbyt uciążliwy?
Urzędnik był opryskliwy?
Nie wiesz, gdzie znaleźć pomoc?

więcej >>





   

Czy ta bomba była dla prokuratora?



Fot. Wiktor Bąkiewicz

 

Czy bomba znaleziona na drodze Świdnica-Wałbrzych była przeznaczona dla prokuratora prowadzącego śledztwo przeciwko gangowi bokserów? Na szczęście nie przekonaliśmy się o tym

 

 

Prokurator kontra mafia

 

Czy ta bomba była przeznaczona dla prokuratora?

 

 

Czy prokurator prowadzący sprawę gangu bokserów miał zginąć? Był motyw, była bomba, a przed sądem toczy się sprawa karna.

 

 

Chodzi o wydarzenia z 2005 roku. Wtedy właśnie, kilka miesięcy po aresztowaniu sporej grupy lokalnych gangsterów, pojawiły się takie informacje, które uprawdopodobniła dodatkowo znaleziona na drodze Świdnica –Wałbrzych bomba. Do tej pory informacje te nie były upubliczniane.

 

Sprawę początkowo prowadziła Prokuratura Okręgowa w Świdnicy wraz z Komendą Powiatowa Policji. W tamtym okresie

 

 

aresztowano aż 117 osób

 

Niebawem wątki sprawy zaprowadziły także do funkcjonariuszy policji, którzy współpracowali z gangsterami. Wśród bandytów znalazł się Andrzej K., zamieszany między innymi w sprawy związane z fabryką amfetaminy, prawa ręka szefa świebodzickiej odnogi gangu bokserów. Po aresztowaniu bardzo nalegał na spotkanie z prokuratorem prowadzącym sprawę gangu. Napisał nawet specjalną prośbę do prokuratora. Gdy 16 września 2005 roku do takiego spotkania doszło, zdradził prokuratorowi, że na Jego życie

zobacz więcej >>



Radni składają oświadczenia majątkowe



Fot. Wiktor Bąkiewicz

 

Oświadczenia majątkowe to bardzo ważne dokumenty. Dane w nich zawarte często jednak wzbudzają kontrowersje i są przedmiotem licznych dyskusji

 

 

Złożyli oświadczenia majątkowe

 

Jeden się spóźnił

 

Radni i pracownicy instytucji samorządowych do 30 kwietnia mieli termin na złożenie oświadczeń majątkowych.

 

 

We wszystkich gminach z terenu powiatu świdnickiego składanie oświadczeń przebiegło spokojnie i zakończyło się w terminie. W Marcinowicach dzień po terminie swoje oświadczenie złożył tylko jeden radny. Pozostali do biura Rady zdążyli w terminie. Jako pierwszy z informacją o swoim majątku pojawił się Zdzisław Grabowski, radny ze Szczepanowa. W Strzegomiu oświadczenia na czas złożyło 21 radnych. 27 lutego jako pierwszy przyniósł je radny Robert Ślązak.

 

W Dobromierzu było podobnie i również nie wystąpiły żadne spóźnienia. Jednak nie udało nam się uzyskać informacji, kto jako pierwszy złożył stosowną informację o swoim dochodzie. Jak wytłumaczył nam wójt gminy Czesław Drąg, nie chce on bowiem nikogo w tym względzie faworyzować.

 

W gminie Świebodzice wszyscy zdążyli na czas. W Żarowie było podobnie. Wszystkie potrzebne dokumenty zostały skompletowane i wypełnione prawidłowo. Problemów nie miał zapewne Stanisław Szczęsny z Imbramowic, który z oświadczeniem majątkowym pojawił się w biurze Rady jako pierwszy. Podobnie sytuacja wyglądała w Jaworzynie Śląskiej i gminie Świdnica, gdzie radni ze swojego obowiązku wywiązali się wzorowo. Nie brakowało podpisów ani potrzebnych kserokopii PIT-ów. Przykładem świeciła tu Ewa Kotula, radna z Tomkowej.

zobacz więcej >>

© by Tygodnik Świdnicki

design by tworzenie stron execute.pl